Artykuły logopedyczne
Jest pierwszy film "Karuzeli" i pomysł, jak wykorzystać wskazówki w domu
28 stycznia
Stowarzyszenie "Karuzela" ma pod opieką głównie dzieci z autyzmem, ale też m.in. z ADHD. O pomyśle stowarzyszenia na nakręcenie poradnikowych filmów pisałam kilka postów niżej. Pierwszy film już jest i mnie się bardzo podoba. Pomysł nowatorski. A w filmie występują podopieczni stowarzyszenia.
Pierwszy odcinek poświęcony jest rytuałom dnia codziennego.
Obejrzyj pierwszy odcinek filmowego poradnika Karuzeli - "Powitanie"
Zachęcam rodziców, także dzieci, które nie mają żadnych zaburzeń, żeby wykorzystali oznaczanie pogody każdego dnia. Wystarczy przygotować kalendarz oraz nalepki z różnymi symbolami pogody - słoneczko, chmurka, deszcz, śnieg. Mogą to być również zwykłe kartki z bloku technicznego, z naszymi rysunkami podklejone dwustronną taśmą. Za każdym razem rano z maluchem sprawdzamy pogodę, niebo i wklejamy do kalendarza odpowiednie oznaczenie. Świetna zabawa dla dzieci z opóźnionym rozwojem mowy.
Pierwszy odcinek poświęcony jest rytuałom dnia codziennego.
Obejrzyj pierwszy odcinek filmowego poradnika Karuzeli - "Powitanie"
Zachęcam rodziców, także dzieci, które nie mają żadnych zaburzeń, żeby wykorzystali oznaczanie pogody każdego dnia. Wystarczy przygotować kalendarz oraz nalepki z różnymi symbolami pogody - słoneczko, chmurka, deszcz, śnieg. Mogą to być również zwykłe kartki z bloku technicznego, z naszymi rysunkami podklejone dwustronną taśmą. Za każdym razem rano z maluchem sprawdzamy pogodę, niebo i wklejamy do kalendarza odpowiednie oznaczenie. Świetna zabawa dla dzieci z opóźnionym rozwojem mowy.
To również żadna nowość. Dla rodziców jednak pomysł może okazać się pomocny. Jeśli ćwiczymy z dzieckiem daną głoskę, możemy wyciąć obrazki i poprosić o utworzenie z nimi zdań. Obrazek wstawiamy w miejsce, w którym występuje dany wyraz.
Obrazki pochodzą z książki: Sprawka Romana, Terapia logopedyczna głosek szeregu syczącego. Scenariusze zajęć.
Obrazki pochodzą z książki: Sprawka Romana, Terapia logopedyczna głosek szeregu syczącego. Scenariusze zajęć.
Ta zabawa to żadna nowość, nie wiem, kto pierwszy ją opisał, ale ja pomysł po prostu powielam. Wydaje mi się jednak idealny na niedzielne przedpołudnie. Potrzebna bułka tarta i jakieś naczynie lub blacha do ciasta. Czyli wszystko co mamy pod ręką, kiedy szykujemy obiad.
Tu do malowania po bułce wykorzystaliśmy kredę, ale może to być słomka lub po prostu palce.
Tu do malowania po bułce wykorzystaliśmy kredę, ale może to być słomka lub po prostu palce.
Dzieciaki są najlepszą inspiracją. Za każdym razem jak spędzam czas z dziećmi, czegoś się od nich uczę. Wprowadzam zabawę i po chwili ma ona zupełnie inny, nieoczekiwany przebieg. To jest chyba magia dzieciństwa. Rzadko patrzymy oczami dziecka, ale kiedy spędzamy z dzieckiem czas, jak troszkę się poddamy jego wyobraźni, mamy szansę zobaczyć inny świat. Brzmi banalnie, patetycznie, ale czasem udaje mi się tego doświadczyć. Tak jak kilka dni temu.
Był pochmurny, deszczowy dzień. Dzieci były zafascynowane bańkami. W domu po półgodzinne zabawie byłoby wszystko mokre. Zatem szybka decyzja. Kalosze, płaszcze i heja na dwór. Wzięliśmy bańki ze sobą. Zwykłe bańki, a tej radości w ich oczach nie da się opisać. Ale dzieci jeszcze zażyczyły sobie "psik, psik", czyli zwykły spryskiwacz. Może to być butelka po płynie do mycia okien napełniona wodą. Najlepiej wodą. Dzieci wpadły na pomysł, by zestrzeliwać wodą bańki, które ja puszczałam. Uwierzcie mi, zabawa z 2,5-latkami trwała ok. 40 minut. Kolejna jej część to atak na ciocię (czyli na mnie) spryskiwaczem. Ubaw po pachy! Ale już nie dla mnie... Ja byłam cała mokra.
Można też bańki deptać.
Jeszcze tylko jedna uwaga... starajmy się nawet w deszczowe dni spędzać z dzieckiem czas na świeżym powietrzu. Pamiętacie bieganie po kałużach? Było naprawdę fajnie.
Był pochmurny, deszczowy dzień. Dzieci były zafascynowane bańkami. W domu po półgodzinne zabawie byłoby wszystko mokre. Zatem szybka decyzja. Kalosze, płaszcze i heja na dwór. Wzięliśmy bańki ze sobą. Zwykłe bańki, a tej radości w ich oczach nie da się opisać. Ale dzieci jeszcze zażyczyły sobie "psik, psik", czyli zwykły spryskiwacz. Może to być butelka po płynie do mycia okien napełniona wodą. Najlepiej wodą. Dzieci wpadły na pomysł, by zestrzeliwać wodą bańki, które ja puszczałam. Uwierzcie mi, zabawa z 2,5-latkami trwała ok. 40 minut. Kolejna jej część to atak na ciocię (czyli na mnie) spryskiwaczem. Ubaw po pachy! Ale już nie dla mnie... Ja byłam cała mokra.
Można też bańki deptać.
Jeszcze tylko jedna uwaga... starajmy się nawet w deszczowe dni spędzać z dzieckiem czas na świeżym powietrzu. Pamiętacie bieganie po kałużach? Było naprawdę fajnie.
Do tej zabawy wystarczą kreda i blok z czarnych kartek. To będzie mój nowy nabytek z Anglii. Mam nadzieję, że w Polsce również są takie bloki. Jeśli nie ma lub nie macie takiego pod ręką, do wyboru jest kilka rozwiązań opcjonalnych. Można kupić czarny karton lub blok kolorowy techniczny, ale wtedy mamy tylko jedną czarną kartkę i ewentualnie kilka ciemnych, które też się sprawdzą. Można również pomalować na czarno białą kartkę.
Na tak przygotowanej stronie rysujemy kredą. Dzieciaki uwielbiają tę zabawę z kilku powodów - kreda to niecodzienne narzędzie zabaw, łatwo się ją trzyma, można ją rozcierać. Możemy wcześniej wymyślić historyjkę i do niej robić rysunki albo po prostu rysować, co wyobraźnia podpowie. Zabawa dla dzieciaków od 2,5 lat. Można próbować też z młodszymi. Zachęcam!
Na tak przygotowanej stronie rysujemy kredą. Dzieciaki uwielbiają tę zabawę z kilku powodów - kreda to niecodzienne narzędzie zabaw, łatwo się ją trzyma, można ją rozcierać. Możemy wcześniej wymyślić historyjkę i do niej robić rysunki albo po prostu rysować, co wyobraźnia podpowie. Zabawa dla dzieciaków od 2,5 lat. Można próbować też z młodszymi. Zachęcam!
Ciastolina to świetna pomoc. Podoba się większości dzieciakom. To produkt, który można kupić niemal w każdym supermarkecie, nie jest zbyt drogi a zajmuje dziecko na kilkanaście minut a nawet dłużej.
Sposobów na zabawę z ciastoliną jest mnóstwo. Można wykrajać różne kształty, robić pieczątki, większość pudełek, gdzie są ciastoliny ma taką opcję. Można kupić gotowe zestawy do robienia słodkości, pizzy czy innych przysmaków. Można też tworzyć, co tylko wyobraźnia podpowie. Bo w tych zabawach chodzi przede wszystkim o rozbudzanie wyobraźni, kreatywności, ćwiczenia motoryki małej, która tak ważna jest dla mowy.
Porady: wybierajmy ciastolinę sprawdzonych firm. Ja kupiłam w Biedronce, jest pachnąca i dobra jakościowo, bo nie przykleja się do rączek. Dzieci małe (2-3lata) powinny się bawić tylko pod naszym okiem.
Sposobów na zabawę z ciastoliną jest mnóstwo. Można wykrajać różne kształty, robić pieczątki, większość pudełek, gdzie są ciastoliny ma taką opcję. Można kupić gotowe zestawy do robienia słodkości, pizzy czy innych przysmaków. Można też tworzyć, co tylko wyobraźnia podpowie. Bo w tych zabawach chodzi przede wszystkim o rozbudzanie wyobraźni, kreatywności, ćwiczenia motoryki małej, która tak ważna jest dla mowy.
Porady: wybierajmy ciastolinę sprawdzonych firm. Ja kupiłam w Biedronce, jest pachnąca i dobra jakościowo, bo nie przykleja się do rączek. Dzieci małe (2-3lata) powinny się bawić tylko pod naszym okiem.


